- Czy to nie przypadkiem klub go-go? -spytałem z nadzieją
Anel pokręciła głową.
- No Ashton, przykro mi. Nie pogapisz się na gorące zadki wader -dodała Sophia
- Wystarczy mi twój -prychnąłem a wadera od razu schowała sie za Anel.
- On mnie gwałci wzorkiem -jęknęła rozbawiona- Pomóż.
Anel? Sophia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz