Ignorując śmiech nieznajomych mi ludzi wszedłem za Sophią do klubu. Od razu wypatrzyłem Ashton'a i Anel.
- Sophia! Miałaś nam DJ-ować! -wykrzyknął zniecierpliwiony Hemmo
Gdy jednak mnie zobaczył omal nie opluł się....no tym czymś co tam pił.
- Tiago! -rzucił się na mnie- Jak dobrze że jesteś!
- Tak też się cieszę -mruknąłem i w tej właśnie chwili zauważyłem jak do Sophii zagaduje nieznajomy mi mężczyzna- Kto to?
- Ach on? To Lucky. Spoko gościu, załatwił nam wejście. No Sophia! Długo mamy czekać?!
Sophia? Inni?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz