Wyszedłem z klubu gdzieś nad ranem, całą noc trwała impreza. Poszedłem do mieszkania i zacząłem szukać kluczy po kieszeniach.
-Kurwa. - mruknąłem
Zawróciłem do klubu, zostawiłem tam klucze. Wreszcie gdy dostałem się do domu padłem na kanapę i sięgnąłem po pilota. Pierwszy kanał, drugi, trzeci i tak dalej. Włączyłem na muzykę, mimo, że nasłuchałem jej się dość dużo i poszedłem do kuchni. Zaparzyłem herbatę i wróciłem do salonu. Mimo zmęczenia nie chciałem iść spać, dzień wczesny. Po łyknięciu tabletek wyszedłem z domu na spacer. Było bardzo cicho, w końcu była piąta rano! Słońce wychodziła zza horyzontu. Jednakże zauważyłem kogoś w oddali, zacząłem iść w stronę owego kogoś.
Ktoś
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz