Wcześnie rano jak zwykle poszłam na krótkie zwiady. Póki co nie mamy jeszcze w stadzie zwiadowcy więc postanowiłam, że na ochotnika trochę popilnuję granic. I tak nie mogłam ostatnio spać a po za tym kogo można spotkać o tak wczesnej porze? Nic nie będę musiała robić.
Gdy już słońce zaczęło wschodzić zauważyłam w oddali czyjąś sylwetkę. Chłopaka. Widziałam go tu parę razy ale nie miałam okazji bliżej poznać. W końcu doszedł już tak blisko, że bez problemu mógłby mnie usłyszeć. Postanowiłam więc się przywitać.
- Hej. Co tu robisz tak wcześnie? -spytałam
Miałam nadzieję, że pogada ze mną trochę. Ta robota naprawdę stawała się nudna.
Lucky?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz