- Ti? - zapytałam.
- Yui! Pofarbowałaś włosy? No fioletowo? - wyszczerzył oczy ze zdumienia.
- A czemu nie? - uśmiechnęłam się słodko. - Może go pan wpuścić, nie przemyca narkotyków, nie skonstruował bomby atomowej, nie ma niebezpiecznych narzędzi w bucie... - zaczęłam wymieniać. Zebrani wokół nas prychnęli śmiechem.
Tiago?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz