Strony

piątek, 8 lipca 2016

Od Lucky'ego cd wszyscy

-O której dziś otwieramy? - zapytał mnie Kamil
-Dziś jest rezerwacja na osiemnastą. Poprawiny. - odparłem nie odrywając wzroku od dokumentów - Mamy trzy godziny na przygotowanie sali, zabierzemy się za to od razu.
Wyszedłem z moim pracownikiem z mojego gabinetu.
-Kto dziś gra? - zapytał
-Znajdź kogoś. - odpowiedziałem, na co ten wybiegł z klubu.
Zaczęły się przygotowania, w miarę szybko się wyrobiliśmy.
-Wiktor! - zawołałem - Jeszcze wódka i jesteśmy gotowi.
-Zapas przyszykowany na zapleczu.
-Przynieć na razie skrzynkę.
Wybiła godzina osiemnasta. Zaczęli przyjeżdżać goście, oczywiście bez zaproszenia nie zostawali wpuszczani. Nagle przybył ten koleś którego kilkakrotnie stąd wyrzucano. Jednak przyszedł z dwoma dziewczynami. Jedną z nich znałem. Ochroniaż nie chciał ich wpuścić.
-Cześć An, kogo tym razem przyprowadziłaś? - zapytałem dziewczynę - Wpóść ich. - zwróciłem się do ochroniarza.
-To moi przyjaciele, Sophia i Ashton. Sophia, Ash to Lucky, kierownik.
-Lucky. - przywitałem się

Anel? Ashton? Sophia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz